Instagram wywołał niemałą burzę sugestią nadchodzącej aktualizacji. Zmianie ma ulec widok profili w aplikacji. Trzy kafelki w rzędzie interfejsu, do których się przyzwyczailiśmy, mają zmienić liczbę na cztery. Skąd ten pomysł? Od czasu, kiedy Instagram wystartował, średnia przekątna ekranu większości najpopularniejszych smartfonów na rynku znacznie się zwiększyła, więc nowy układ w aplikacji ma ułatwić jej użytkownikom przeglądanie zdjęć. Dla wielu instagramerek i instagramerów to jednak zapowiedź dramatu.

 

Profile influencerów, blogerek modowych i lifestylowych umilają nam czas. Lubimy je przeglądać, bo reprezentują perfekcję, są ilustracją idealnego życia. Każdy ruch przed publikacją zdjęcia jest w ich przypadku głęboko przemyślany. Wszyscy wpływowi instagramerzy używają specjalnych aplikacji do edycji swoich zdjęć, dbają o kadrowanie, ostrość, nasycenie koloru i artyzm fotografii. Popularna w Polsce Jessica Mercedes buduje swój profil w oparciu o określony klucz kolorystyczny. Z podobnym zacięciem estetycznym prowadzone są kanały społecznościowe największych marek odzieżowych, np. Gucci.

 

Prawdziwymi klejnotami Instagrama są jednak profile skonstruowane jak puzzle. Koncept, który od blogerek przejęło też wiele marek, szczególnie tych z branży modowej. Wyobraźmy sobie teraz zmianę układu kafelków w praktyce. Z poziomu feedu użytkownika będzie ona niewidoczna. W przypadku milionów „zwykłych” profili praktycznie niezauważalna. Dla tych jednak , którzy lata poświęcili na budowę swojej misternej układanki, aktualizacja będzie niczym wściekły wandal wdzierający się z kijem bejsbolowym i puszką farby do ich własnej galerii sztuki.

Czy Instagram sie opamięta i nie dopuści do tej hańby?