Estetyka firmowego symbolu silnie odbija się na sposobie postrzegania marki. To marketingowy banał. Jeżeli logo wygląda „jak z lat dziewięćdziesiątych”, klient prawdopodobnie pomyśli, że w tamtej dekadzie zatrzymał się też rozwój firmy. Wyobrazi sobie faksy na biurkach i komputery z Windowsem 95, a na nic zdadzą się zapewnienia o latach doświadczenia. Jak powinno w takim razie wyglądać nowoczesne i modne logo? Trendy w designie stale zmierzają do symplifikacji. Redukcji graficznych ozdobników i przenoszenia znaczenia w sferę kontekstu. Czy w każdym przypadku to słuszny kierunek? Rozważmy to najpierw na głośnym przykładzie Instagrama.

 

W maju 2016 roku blisko pół miliarda ludzi w jednej chwili dokonało tego samego zaskakującego odkrycia. Ich telefony zaktualizowały aplikacje i na ekranach pojawiła się dziwna ikona w jaskrawych kolorach. To Instagram po sześciu latach zmienił swoje logo. Charakterystyczny beżowy aparat przypominający polaroida został zastąpiony uproszczonym symbolem kamery na tle tęczowego gradientu. Początkowo zmiana spotkała się z chłodnym przyjęciem, a w komentarzach dominowały złośliwość, prześmiewczość i rozczarowanie. „Jakby dziecko dorwało się do programu graficznego” i „Po co zmieniać coś, co było dobre” - można streścić dyskusje instagramerów po graficznym rebrandingu aplikacji.

blog-logo-3.jpg

Czy to znaczy, że faktycznie lepsze jest wrogiem dobrego? Że nie warto ruszać starego logo, jeśli nasi klienci już się do niego przyzwyczaili? Wcale nie. Kaprysy na nowe szaty Instagrama trwały naprawdę krótko i właściwie nie miały nic wspólnego z poziomem designu. To zdradliwa mechanika ludzkiej psychiki. Jeżeli widujemy coś tak często, jak ikonę ulubionej aplikacji w telefonie, nabieramy przekonania, że to coś niezastąpionego. Każda zmiana rodzi opór, jak mówi reguła przekory. Proces adaptacji był jednak w tym przypadku szybki. Cztery, pięć dni i wszyscy przywykli do nowego logo. Dzisiaj już nawet dokładnie nie pamiętamy, jak wyglądała stara ikona Instagrama.

Co więcej, tym ruchem minimalizacji największy społecznościowy serwis zdjęciowy świata praktycznie zawłaszczył dla siebie skojarzenie z fotografią, identyfikując się z najprostszym możliwym wyobrażeniem aparatu. Wszystkie inne firmy, które będą chciały odwołać się do tej samej ikonografii, są już zdane na udziwniane derywaty symbolu.

 

Centralnym elementem dobrze zaprojektowanego logo jest bardzo często skeumorf. Odwzorowanie kształtu obiektu, który kiedyś stanowił integralną część desygnatu, obecnie nie pełni jednak żadnej funkcji oprócz identyfikacyjnej. Idealnym przykładem jest ikona słuchawki telefonicznej w naszych smartfonach. Albo rysunek klucza oznaczający funkcję blokady. Skeumorfem jest również kamera w logo Instagrama, a sposób jej wizualizacji nawiązuje do trzech najsilniejszych trendów we współczesnej sztuce designu. Są to:

 
blog-logo_0002_Warstwa-32.png

A. Pusta przestrzeń
Centralny element (skeumorf lub inny symbol) najczęściej umieszcza się w logo jako wycinek, część obrazka, która zyskuje kształt i znaczenie poprzez otoczenie kolorem. Tak właśnie uczyniono z aparatem w przypadku nowego logo Instagrama.

 
blog-logo_0001_Warstwa-33.png

B. Projektowanie płaskie
Flat design oznacza dwuwymiarową prostotę grafiki. Rezygnację z gradientów, cieniowania, odblasków i innych trójwymiarowych efektów. Styl spopularyzowany w wirtualnym świecie przez Google, sprawdza się szczególnie dobrze w przypadku obrazów na ekranie.

 
blog-logo_0000_Warstwa-34.png

C. Proste kształty
Misterne wzornictwo zastępujemy prostymi figurami geometrycznymi, które reprezentować mają stabilność i dobrą organizację instytucji.

 

Modyfikacje logo zgodne z tymi trendami przeszły również w ostatnim czasie marki takie jak AIRBNB lub Uber. Ta pierwsza od banalnego błękitnego logotypu z zamaszystym krojem przeszła do charakterystycznego kształtu pętelki, który symbolizować ma filary aplikacji – ludzi, miejsca i miłość, a także przypominać literę „A”. Uber natomiast zrezygnował z cieni i gradientów, stawiając na flat design i zastępując w logo literę „U” niedomkniętym okręgiem.

blog-logo-5.jpg

Korzystając z tych przykładów i własnego doświadczenia w projektowaniu graficznym, przygotowaliśmy dla Was pięć wskazówek dotyczących firmowego logo. Jeśli zależy Wam, aby Wasza marka była postrzegana jako nowoczesna i nadążająca za trendami, powinniście wystrzegać się tych błędów. Jeżeli dostrzeżecie je w swoich aktualnych logotypach, to znak, że najwyższy czas na zmianę!

A. Użycie efektów przestrzennych

Obrazy w formie brył 3D, cieniowanie i gradienty… wszystkie te efekty były kiedyś niezwykle popularne, dziś trącą myszką. Profesjonalistom przywodzą na myśl amatorskie zabawy darmowymi programami graficznymi, a u klientów przywołują wspomnienie estetyki lat dziewięćdziesiątych i wczesnych dwutysięcznych. Każde „wypukłe” czy „lśniące” logo należy więc „spłaszczyć”.

B. Krój tekstów niedopasowany do specyfiki branży

Jeżeli Twoja firma sprzedaje papirus albo wycieczki śladem starożytnych Egipcjan, wybór czcionki Papyrus będzie idealny. W żadnym innym przypadku nie. Nigdy nie wybieraj więc kroju logotypu wyłącznie dlatego, że na Twój gust fajnie wygląda. Coś tak banalnego jak niewłaściwy dobór fonta może wywołać komiczny efekt i osłabić wizerunek marki, warto więc zostawić tę decyzję profesjonalistom.

C. Nadmiar kolorów

Musicie mieć na uwadze, że miejsce logo jest nie tylko na szyldzie przed wejściem do Waszej firmy, ale także na firmowym papierze, w zdjęciu profilowym Waszej strony na Facebooku, na pieczątkach i wizytówkach. Logo musi więc przetrwać kompresję i zachować sens w uproszczonej reprodukcji, chociażby w przypadku sitodruków lub ikon na witrynach internetowych partnerów. Symbol marki, którego cały sens opiera się na użyciu konkretnych kolorów nie jest więc najlepszym pomysłem.

D. Zdjęcia lub ryciny w logo

To rzadko popełniany błąd, ale na wszelki wypadek warto ostrzec przed pokusą umieszczenia w logo fotografii i nadmiernie skomplikowanych obrazów. Kunszt, misterność i przepych pozostawmy na inne okazje. Logo naprawdę musi być na tyle proste, żeby klient mógł je odrysować z pamięci.

E. Zbyt wymyślny krój i niewłaściwe proporcje

Nadmiar „zawijasów i załomków” również uczyni logotyp nieczytelnym. Jedną z przytoczonych wyżej wytycznych było trzymanie się prostych form geometrycznych. Jeżeli naszym logo jest po prostu nazwa firmy zapisana określonym krojem, pamiętajmy o proporcjach – logo powinno zmieścić się w zdjęciach profilowych na portalach społecznościowych.

Zgromadzoną tu wiedzę wykorzystujemy, tworząc projekty dla naszych klientów. Nasz zespół kreatywny gotowy jest, by zmierzyć się z wyzwaniami graficznymi pochodzącymi z każdej branży. Surowym pomysłom i abstrakcjom nadajemy wyraźne kształty, trzymając się przy tym najlepszych wzorców i najnowszych trendów.
 

Szkole Języków Obcych Akcent zaproponowaliśmy minimalistyczne, typograficzne logo w zastępstwie przestarzałego i nieczytelnego logotypu. Zmieniliśmy krój tekstu, a w miejsce wzbudzającego skojarzenia z prezentacjami Power Point ludzika wprowadziliśmy prosty znak specjalny, kojarzący się z fonetycznym zapisem słów w języku angielskim.

blog-logo-7.jpg

Wizualny rebranding w duchu zasad nowoczesnego designu przeprowadziliśmy również dla biura rachunkowego Open Profit. Klasyczne logo ze zbędnym efektem cieniowania zastąpiliśmy nowoczesnym krojem. Usunęliśmy kojarzący się bogactwem złoty kolor, zmieniając dotychczasowy symbol na wzbudzający skojarzenia z kosmosem, zgodny z całokształtem nowej identyfikacji graficznej monolit.

blog-logo-6.jpg